14.09.2009
10:02
Dzien 13
|
Niedziele spedzilismy w Kordobie - wspanialym zabytkowym miescie z czasow mauretanskich. Glownym obiektem, ktory zwiedzilismy byla katolicka katedra zbudowana na bazie wczesnejszego muzulmanskiego meczetu - La Mezquita. Bylismy tez w palacu krolow katolickich - Alcazarze. Pospacerowalismy po starej dzielnicy zydowskiej La Juderia. Uczestniczylismy w niedzielnej mszy sw. w Kaplicy Instytutu Terezjanskiego.
Wieczorem wrocilismy do hotelu w Benalmadena.
13.09.2009
11:19
Dzień 12
|
Sobota byla przeznaczona na zwiedzanie Gibraltaru - brytyjskiego kawalka skaly na Polwyspie Iberyjskim. Najpierw solidna kontrola graniczna, od czego juz odwyklismy. Potem przejazdzka minibusami po 'skale', poczawszy od przeciecia pasa startowego miejscowego lotniska. Na Europa Point (prawie najdalej na poludnie wysuniety kraniec kontynentu europejskiego) spojrzelismy na oddalona o ok. 25 km Afryke. Wrazenie zrobilo na nas piekno przyrody nieozywionej w grocie sw. Michala. Potem zabawy z maskotkami Gibraltaru - makakami, zyjacymi tutaj dziko. Na koniec wizyta przy tablicy upamietniajacej tragiczna smierc gen. Sikorkiego oraz odpoczynek i zakupy na Main Street.
Wieczorem dotarlismy na Costa del Sol, gdzie hotel w Benalmadena bedzie nasza baza wypadowa przez najblizsze 4 dni.
13.09.2009
11:19
Dzień 12
|
Sobota byla przeznaczona na zwiedzanie Gibraltaru - brytyjskiego kawalka skaly na Polwyspie Iberyjskim. Najpierw solidna kontrola graniczna, od czego juz odwyklismy. Potem przejazdzka minibusami po 'skale', poczawszy od przeciecia pasa startowego miejscowego lotniska. Na Europa Point (prawie najdalej na poludnie wysuniety kraniec kontynentu europejskiego) spojrzelismy na oddalona o ok. 25 km Afryke. Wrazenie zrobilo na nas piekno przyrody nieozywionej w grocie sw. Michala. Potem zabawy z maskotkami Gibraltaru - makakami, zyjacymi tutaj dziko. Na koniec wizyta przy tablicy upamietniajacej tragiczna smierc gen. Sikorkiego oraz odpoczynek i zakupy na Main Street.
Wieczorem dotarlismy na Costa del Sol, gdzie hotel w Benalmadena bedzie nasza baza wypadowa przez najblizsze 4 dni.
13.09.2009
11:19
Dzień 12
|
Sobota byla przeznaczona na zwiedzanie Gibraltaru - brytyjskiego kawalka skaly na Polwyspie Iberyjskim. Najpierw solidna kontrola graniczna, od czego juz odwyklismy. Potem przejazdzka minibusami po 'skale', poczawszy od przeciecia pasa startowego miejscowego lotniska. Na Europa Point (prawie najdalej na poludnie wysuniety kraniec kontynentu europejskiego) spojrzelismy na oddalona o ok. 25 km Afryke. Wrazenie zrobilo na nas piekno przyrody nieozywionej w grocie sw. Michala. Potem zabawy z maskotkami Gibraltaru - makakami, zyjacymi tutaj dziko. Na koniec wizyta przy tablicy upamietniajacej tragiczna smierc gen. Sikorkiego oraz odpoczynek i zakupy na Main Street.
Wieczorem dotarlismy na Costa del Sol, gdzie hotel w Benalmadena bedzie nasza baza wypadowa przez najblizsze 4 dni.
12.09.2009
11:08
Dzień 11
|
W piatek opuscilismy Algarve i pozegnalismy Portugalie. Po poludniu dotarlismy do stolicy Andaluzji - Sewilli. Krotki objazd miasta z miejscowym przewodnikiem, zwiedzanie katedry (najwiekszej katolickiej katedry na swiecie - uwaga na slowka), wejscie na dzwonnice - Giralde oraz pobyt w palacu Alcazar dalo pojecie o pieknie tego miasta. Warto tu zrobic by poznac je dokladniej i zasmakowac andaluzyjskich klimatow (flamenco, corrida...)
12.09.2009
11:08
Dzień 11
|
W piatek opuscilismy Algarve i pozegnalismy Portugalie. Po poludniu dotarlismy do stolicy Andaluzji - Sewilli. Krotki objazd miasta z miejscowym przewodnikiem, zwiedzanie katedry (najwiekszej katolickiej katedry na swiecie - uwaga na slowka), wejscie na dzwonnice - Giralde oraz pobyt w palacu Alcazar dalo pojecie o pieknie tego miasta. Warto tu zrobic by poznac je dokladniej i zasmakowac andaluzyjskich klimatow (flamenco, corrida...)
12.09.2009
11:08
Dzień 11
|
W piatek opuscilismy Algarve i pozegnalismy Portugalie. Po poludniu dotarlismy do stolicy Andaluzji - Sewilli. Krotki objazd miasta z miejscowym przewodnikiem, zwiedzanie katedry (najwiekszej katolickiej katedry na swiecie - uwaga na slowka), wejscie na dzwonnice - Giralde oraz pobyt w palacu Alcazar dalo pojecie o pieknie tego miasta. Warto tu zrobic by poznac je dokladniej i zasmakowac andaluzyjskich klimatow (flamenco, corrida...)
11.09.2009
13:20
Dzień 10
|
Czwartek mial byc przeznaczony na blogie lenistwo na plazy w Albufeirze. Ale zew przygody pognal nas w rejs fregata pod zaglami. Podziwianie klifow i morskich grot niewidocznych z ladu, dobicie lodziani do plazy, atlantycka kapiel i wreszcie pyszny lunch z grilowanymi sardynkami podlewanymi winem.
A wieczorem - spiewajace urodziny (18+) Malgosi.
11.09.2009
13:20
Dzień 10
|
Czwartek mial byc przeznaczony na blogie lenistwo na plazy w Albufeirze. Ale zew przygody pognal nas w rejs fregata pod zaglami. Podziwianie klifow i morskich grot niewidocznych z ladu, dobicie lodziani do plazy, atlantycka kapiel i wreszcie pyszny lunch z grilowanymi sardynkami podlewanymi winem.
A wieczorem - spiewajace urodziny (18+) Malgosi.
11.09.2009
13:03
Dzień 9
|
W srode podrozowalismy dalej na poludnie Portugalii przez region Alantejo. Zatrzymalismy sie w Evorze, gdzie uczestniczylismy w mszy sw. w Kosciele sw. Franciszka. Potem zwiedzilismy Kaplice Kosci w sasiedztwie, Katedre oraz swiatynie z czasow rzymskich. Zmeczeni, miasteczko Beja obejrzelismy tylko z okien autokaru. Pod wieczor dotarlismy na wybrzeze Algarve - do Albufeiry.
Po kolacji hucznie obchodzilismy imieniny Eugeniusza - niedzielnego solenizanta.






















RSS